Razem na marszu
15 December 2025
Dziś w Warszawie odbył się największy Marsz dla Zwierząt w historii tego kraju. Tysiące ludzi wyszło na ulice, ponieważ prezydent zawetował ustawę łańcuchową i tym samym powiedział „tak” dalszemu cierpieniu zwierząt.
W XXI wieku wciąż trzeba tłumaczyć, że pies to nie przedmiot, że nie jest elementem podwórka przypiętym do budy.
Że istota, która kocha bezwarunkowo i oddałaby życie za człowieka, nie zasługuje na smród, mróz, ból i samotność na metrze łańcucha.
To nie jest „tradycja”.
To nie jest „własność”.
To jest ZNĘCANIE SIĘ.
Jakim państwem jesteśmy, skoro głowa tego państwa nie ma empatii dla najbardziej bezbronnych?
Co zawiniły psy, koty i inne zwierzęta zamykane w klatkach i boksach?
Czym zasłużyły na karę, której nie wymierzył im żaden sąd?
Zwierzęta nie należą do żadnej partii.
Nie głosują. Nie krzyczą. Nie potrafią się bronić.
Dlatego jesteśmy ich krzykiem!
Nasza organizacja, jest dumna,że mogła dziś stanąć w ich imieniu i dołączyć do tego protestu.
My-mała organizacja, która uratowała setki zwierząt z łańcuchów i klatek, na które prezydent swoim wetem pozwolił.
My widzieliśmy te rany, strach, wycieńczenie i złamane życia.
Dla nas to nie są przepisy – to są konkretne zwierzęta, które dziś żyją tylko dlatego, że ktoś w porę zerwał łańcuch.
Nie zgadzamy się na Polskę na łańcuchach.
Nie zgadzamy się na prezydenckie veto wobec empatii.
Nie zgadzamy się na państwo, które legalizuje cierpienie.
Było nas tysiące. I będzie nas coraz więcej.
Bo łańcuchy muszą zniknąć.
A my nie przestaniemy walczyć – do końca świata i jeden dzień dłużej.
W XXI wieku wciąż trzeba tłumaczyć, że pies to nie przedmiot, że nie jest elementem podwórka przypiętym do budy.
Że istota, która kocha bezwarunkowo i oddałaby życie za człowieka, nie zasługuje na smród, mróz, ból i samotność na metrze łańcucha.
To nie jest „tradycja”.
To nie jest „własność”.
To jest ZNĘCANIE SIĘ.
Jakim państwem jesteśmy, skoro głowa tego państwa nie ma empatii dla najbardziej bezbronnych?
Co zawiniły psy, koty i inne zwierzęta zamykane w klatkach i boksach?
Czym zasłużyły na karę, której nie wymierzył im żaden sąd?
Zwierzęta nie należą do żadnej partii.
Nie głosują. Nie krzyczą. Nie potrafią się bronić.
Dlatego jesteśmy ich krzykiem!
Nasza organizacja, jest dumna,że mogła dziś stanąć w ich imieniu i dołączyć do tego protestu.
My-mała organizacja, która uratowała setki zwierząt z łańcuchów i klatek, na które prezydent swoim wetem pozwolił.
My widzieliśmy te rany, strach, wycieńczenie i złamane życia.
Dla nas to nie są przepisy – to są konkretne zwierzęta, które dziś żyją tylko dlatego, że ktoś w porę zerwał łańcuch.
Nie zgadzamy się na Polskę na łańcuchach.
Nie zgadzamy się na prezydenckie veto wobec empatii.
Nie zgadzamy się na państwo, które legalizuje cierpienie.
Było nas tysiące. I będzie nas coraz więcej.
Bo łańcuchy muszą zniknąć.
A my nie przestaniemy walczyć – do końca świata i jeden dzień dłużej.